"Półmetek już za nami"

Nasz jacht S/Y JoinUs wypłynął z Gdańska końcem kwietnia. Mile uciekają, z każdą załogą docieraliśmy dalej na północ. Po rejsie Arka i osiągnięciu 81st szerokości geograficznej północnej możemy mówić że półmetek już za nami. Najwyższa pora na relacje i informacje z pokładu. Postaramy się przemieszać nowe wieści z historiami z zakończonych etapów.

08.08.2015
Sobota - czas zmiany załogi na jachcie JoinUs.

Słuchamy opowieści załogi Arka Stryjskiego- ta wysłała silnik Suzuki z całym inwentarzem ponad 81st szerokości geograficznej północnej;-) Po krótkim lawirowaniu w gęstym paku lodowym można było zapłynąć naprawdę daleko.

Wszyscy już przywykli że słońce nie zachodzi, czas odmierza się odwiedzanymi miejscami lub kolejnością posiłków. Tu poza śniadaniem obiadem i kolacją pojawia się po-kolacja lub przed-śniadanie przypadające gdzieś między 1 a 4 w nocy. Ktoś ostatnio obudzony zapytał która godzina- otrzymując odpowiedź że 11:30 zapytał czy ta w nocy czy za dnia- tak łatwo się pogubić;-)

Właśnie na pokładzie pojawiają się nowi żeglarze. Wszyscy jakoś tak opatuleni- nieprzyzwyczajeni (jeszcze) do panujących tu temperatur, różnica pomiędzy tą w Gdańsku a Longyearbyen dochodziła do 30st C.

Z nowymi twarzami wpierw pożeglowaliśmy do Pyramiden- opuszczonego Rosyjskiego miasteczka. Niegdyś tętniąca życiem górnicza osada dziś pokazuje jak mogła by wyglądać rzeczywistość po ataku nuklearnym.

Tutejszy stróż- Sasza przywitał radośnie nasz jacht- jesteśmy tu już stałym gościem. Częstuje nas tutejszym rosyjskim specjałem, zwiedzamy opuszczoną osadę i po kilku godzinach wracamy na jacht.

Nie marnując ani chwili „nocą” płyniemy pod lodowiec, wybraliśmy Sveabreen w Yoldiabukta. Pierwszy kontakt z majestatycznym lodem, który z burzowym gromem odłamuje się od masywu i wpada w morskie wody zrobił na nas spore wrażenie.

Dziś wracamy do Longyearbyen. Odbieramy spóźnionego załoganta, czas na duże zaprowiantowanie i pora w drogę. Nasze plany weryfikuje lód. Zamiast na południe pożeglujemy wpierw na północ- przytkany lodem Hornsund odwiedzimy pod koniec rejsu.

Svalbard należy to tych miejsc gdzie telefony i internet nie rozpanoszyły się jeszcze wszędzie. Dlatego też nasze relacje pojawiać się będą z opóźnieniem.

Załoga S/Y JoinUs.

Copyright © 2017 by Suzuki Motor Poland Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
FaceBook YouTube